„Jednym z najważniejszych zadań grupy jest rozwijanie zdolności do myślenia. Bez zdolności do myślenia nie ma możliwości uczenia się z doświadczenia.”
— Wilfred Bion
Przestrzeń do wspólnego myślenia, rozumienia i bycia razem
Każdy zespół ma swoje życie. Tworzą je nie tylko zadania, role i zasady współpracy, ale także relacje, emocje, napięcia, niewypowiedziane oczekiwania i sposoby, w jakie radzimy sobie z trudnościami. Czasem zespół potrafi o tym wszystkim rozmawiać i wspólnie szukać rozwiązań. Czasem jednak coś zaczyna się zacinać. Pojawiają się podziały, nieporozumienia, poczucie osamotnienia, zmęczenie albo trudności w podejmowaniu wspólnych decyzji.
Właśnie dla takich momentów powstała idea refleksyjnej pracy z zespołem.
Praktyka Zespołu Refleksyjnego to regularna przestrzeń, w której zespół może zatrzymać się na chwilę i przyjrzeć temu, co dzieje się pomiędzy jego członkami. Nie po to, by szybko znaleźć winnego ani by ocenić, kto ma rację. Chodzi o to, by wspólnie lepiej rozumieć własne doświadczenia, relacje i procesy, które wpływają na codzienną pracę.

To czas na pytania:
- Co się z nami dzieje jako zespołem?
- Jak wpływamy na siebie nawzajem?
- Co pomaga nam współpracować, a co sprawia, że tracimy możliwość wspólnego myślenia?
- Jak radzimy sobie z różnicą zdań, napięciem, konfliktem i zmianą?
- Czego potrzebujemy, żeby czuć się bezpiecznie i jednocześnie zachować przestrzeń na różnorodność?
Skąd wywodzi się ta idea?
Praktyka refleksyjnej pracy z zespołami ma swoje korzenie w kilku ważnych nurtach myślenia o grupach i organizacjach. Czerpie między innymi z terapii i myślenia systemowego, psychoanalizy, teorii grup oraz tradycji psychodynamicznej pracy z organizacjami rozwijanej przez środowisko Tavistock w Wielkiej Brytanii.
Szczególnie ważne jest tu rozumienie grupy jako żywego systemu, w którym oprócz tego, co świadome i wypowiedziane, obecne są również procesy mniej widoczne: lęki, napięcia, nieformalne role, sposoby radzenia sobie z trudnością czy tendencja do unikania tematów, które są dla grupy zbyt obciążające.
Ważnym źródłem inspiracji jest również myśl Wilfreda Biona, który zajmował się tym, jak grupy funkcjonują pod wpływem emocji i jak w pewnych sytuacjach mogą tracić zdolność do spokojnego, twórczego myślenia. W tym ujęciu jednym z najważniejszych zadań grupy jest właśnie odzyskiwanie zdolności do wspólnego myślenia i pozostawania w kontakcie także wtedy, gdy pojawia się napięcie.
„System, który utknął, potrzebuje nowych idei, aby poszerzyć swoje perspektywy i sposób rozumienia sytuacji.”
Tom Andersen
W nurcie systemowym bliska jest nam również tradycja pracy Toma Andersena z Norwegii i jego koncepcja zespołu refleksyjnego, oparta na dialogu, słuchaniu wielu perspektyw i tworzeniu przestrzeni, w której można zobaczyć sytuację z różnych punktów widzenia.
Myślenie rozwijane przez Biona, tradycję Tavistock i A.K. Rice Institute, a także podejście Toma Andersena, stało się ważnym źródłem współczesnych praktyk refleksyjnej pracy z zespołami. Z czasem idee te znalazły swoje miejsce w pracy zespołów klinicznych i pomocowych. Podobne podejście jest obecne w pracy z zespołami klinicznymi w Wielkiej Brytanii, gdzie Reflective Practice Groups są wykorzystywane między innymi w ochronie zdrowia psychicznego i w pracy zespołów pomagających. Refleksyjna praktyka nie zastępuje superwizji klinicznej. Jest raczej dodatkową przestrzenią, w której można przyglądać się doświadczeniu pracy, relacjom i funkcjonowaniu całego zespołu.
Jak wygląda Praktyka Zespołu Refleksyjnego?
- Spotykamy się z zespołem regularnie, w ustalonym wcześniej rytmie. Może to być na przykład raz w miesiącu lub co kilka tygodni
- Nie przygotowujemy z góry programu spotkania. To, czym zajmujemy się podczas kolejnych spotkań, wynika z aktualnego życia zespołu
- Może pojawić się potrzeba rozmowy o trudnej sytuacji, która wydarzyła się między członkami zespołu. Może pojawić się temat zmiany, odejścia jednej osoby, przyjęcia nowych osób, reorganizacji czy trudności we współpracy. Czasem ważne będzie to, że zespół od dłuższego czasu nie potrafi podjąć decyzji. Innym razem warto będzie zatrzymać się przy poczuciu zmęczenia, frustracji albo osamotnienia
- Naszą rolą nie jest dawanie gotowych odpowiedzi
- Towarzyszymy zespołowi w przyglądaniu się temu, co się wydarza. Pomagamy nazywać różne perspektywy, zauważać powtarzające się wzorce i dostrzegać to, co czasem trudno zobaczyć, kiedy jest się w samym środku sytuacji
- Dbamy o to, aby każda osoba mogła wnieść własne doświadczenie, a jednocześnie aby możliwe było słuchanie innych bez konieczności natychmiastowego przekonywania ich do swojej racji
Dla kogo?
Praktyka Zespołu Refleksyjnego może być szczególnie wartościowa dla:
- zespołów psychoterapeutycznych,
- zespołów pracujących w obszarze zdrowia psychicznego,
- zespołów korporacyjnych, HR-owych
- poradni i ośrodków psychoterapii,
- zespołów interdyscyplinarnych,
- zespołów, które przechodzą zmianę lub reorganizację,
- grup zawodowych, które chcą świadomie rozwijać swoją współpracę.
Nie trzeba czekać na kryzys, żeby stworzyć taką przestrzeń. Refleksyjna praca może być sposobem na regularne dbanie o zespół — tak, jak dbamy o relacje z pacjentami, własny rozwój zawodowy czy przestrzeń do superwizji.
Czym Praktyka Zespołu Refleksyjnego różni się od superwizji?
- Superwizja kliniczna koncentruje się przede wszystkim na pracy terapeutycznej i procesie pomagania pacjentom
- Praktyka Zespołu Refleksyjnego kieruje uwagę na sam zespół – na to, jak tworzą się relacje między jego członkami. Jak podejmowane są decyzje. Jak rozkłada się odpowiedzialność. Jak zespół reaguje na trudności. Co dzieje się w sytuacji konfliktu. Jak zmiana wpływa na grupę. Jakie emocje pojawiają się w codziennej pracy i jak wpływają na możliwość współpracy
- To nie jest ani terapia zespołu, ani szkolenie z komunikacji
- To przestrzeń do wspólnego zatrzymania się i myślenia
Wierzymy, że zespoły, które mają możliwość regularnie przyglądać się sobie, łatwiej mogą zachować ciekawość, elastyczność i zdolność do twórczej współpracy. Naszym zadaniem i misją, jest towarzyszenie Wam w „poszukiwaniu tego, czego jeszcze nie zobaczyliśmy i o czym jeszcze nie pomyśleliśmy„ (za T. Andersen).
